ok. Rozumic
sobota, 10 kwietnia 2021
sobota, 3 kwietnia 2021
Łężczok - 30 lat obserwacji (wizyta nr 200)
To było jakby wczoraj. Wciąż pamiętam, tamtą środową adrenalinę - pierwszy klasowy wyjazd na ptaki, w ramach lekcji biologii w pierwszej klasie liceum, z panią profesor Krystyną Palicą. Miejsce oczywiście nieprzypadkowe - znany z opowieści mityczny rezerwat przyrody ,,Łężczok". Aura nas nie rozpieszczała tego dnia, było zimno i wietrznie (ptaków jak na lekarstwo, raptem zaobserwowałem 17 gatunków, ale i tak okazało się że magia tego miejsca wkrótce zadziałała..
piątek, 2 kwietnia 2021
środa, 31 marca 2021
wtorek, 30 marca 2021
poniedziałek, 29 marca 2021
piątek, 26 marca 2021
sobota, 20 marca 2021
piątek, 19 marca 2021
czwartek, 18 marca 2021
niedziela, 7 marca 2021
Parodia ochrony przyrody w rez. Łężczok
Im bliżej rocznicowego wyjazdu do kultowego dla mnie miejsca tym mniejszą mam do tego ochotę... Wszystko przez tabuny kretynów odwiedzających obecnie to miejsce.
piątek, 19 lutego 2021
sobota, 6 lutego 2021
sobota, 30 stycznia 2021
niedziela, 13 grudnia 2020
Wyprawa na modraczka
W rocznicę Stanu Wojennego wypadł sympatyczny wyjazd na modraczka (Tarsiger cyanurus) do Sieradza. Chociaż ptak przebywał stale w niewielkim parku miejskim już od kilku tygodni - znalezienie go okazało się niezwykle trudne. Dość powiedzieć, że wielu amatorów łatwego tłicza musiało tam ponownie wracać 2-3 x, by go w końcu namierzyć... Również i nam początkowo nie sprzyjało szczęście, przyjechaliśmy ok. 11-tej i od zastanych obserwatorów dowiedzieliśmy się, że ptak pokazał się na kilka sekund ok. 9:00 i przepadł. Pozostało mozolne przeszukiwanie parku i nasłuchiwanie charakterystycznego głosu wabiącego. Przed zmrokiem mieliśmy ,,na koncie" kilka stwierdzonych pojawów (głos), lecz ciągle bez obserwacji wizualnej. Dopiero dosłownie w ciągu ostatnich 5 minut jakie sobie daliśmy przed wyjazdem ptak nagle zaczął odzywać się z niewielkiego krzaka kilka metrów od nas! Rozstawiliśmy się w trójkę niczym na jakimś polowaniu i zastygliśmy bez ruchu. Po chwili modraczek objawił się nam w całej okazałości, szybko przeskakując pomiędzy gałęziami. Całość trwała może z minutę, ale w zupełności nas zadowoliła.
Ładnie zaczynał się ten pokręcony rok (markaczka amerykańska) to i ładnie chociaż się zakończył..
środa, 25 listopada 2020
niedziela, 1 listopada 2020
Wielikąt - jubileuszowy 100-tny raz!
Ależ te 27 lat zleciało... Pierwszy wyjazd (po namowie i rekomendacji od spotkanego w rez. Łężczok Darka Szlamy) nastąpił w dniu 22.04.1993. Wtedy po raz pierwszy w życiu widziałem hełmiatkę i rycyka. Kolejny wyjazd już kilka dni później - tym razem robiąc pierwszą dokumentację fotograficzną: http://maciejbuchalik.blogspot.com/1993/05/wielikat-drugi-raz-w-zyciu.html. Nie było wtedy łatwo, gdyż dla licealisty zakup filmów do slajdów był sporym wydatkiem. Za to w erze ,,cyfrówek" od 2003 r. zrobiłem tu już 4.510 zdjęć.
W sumie w trakcie tych 100 wyjazdów widziałem 181 gatunków (z 241 dotychczas tu stwierdzonych), z czego 15 to były tzw. lifery (hełmiatka, rycyk, szlachar, rokitniczka, krwawodziób, turkawka, zbożówka, nurogęś, ogorzałka, podróżniczek, srokosz, wydrzyk ostrosterny, czajka towarzyska, łabędź czarny, brodziec żółtonogi).
Spis relacji zamieszczonych na blogu:
Trochę własnej statystyki kronikarskiej:
- siewnica - najpóźniejsze stwierdzenie (dotychczas 30 X 2012 r.)
- kszyk - najpóźniejsze stwierdzenie (dotychczas 25 X 2020 r.)
- biegus malutki - najpóźniejsze stwierdzenie (dotychczas 25 X 2020 r.)
- batalion - najpóźniejsze stwierdzenie (dotychczas 15 X 2017 r.)
Łężczok (wizyta nr 195)
Czapla biała (Egretta alba), w sumie w rezerwacie 110 os.
Trochę własnej statystyki kronikarskiej:
- krakwa - najpóźniejsze stwierdzenie (dotychczas 23 X 1993 r. )